A A + -

Ziemia Obiecana libertarian

14 stycznia 2014 Bez kategorii

Każdy poszukuje swojego miejsca na ziemi, mniej lub bardziej dosłownie. Parę tych bardzo dosłownych prób podjęła Fundacja Feniks i choć trudno zaliczyć je do udanych, na pewno były one ciekawym eksperymentem.

enkla

Na początku lat ’70 trzech mężczyzn – milioner Michale Oliver, jego przyjaciel James Murt McKeewer oraz doradca inwestycyjny Harry D. Schultz, wspólnie założyli organizację, nazwaną później Fundacją Feniks, mającą na celu stworzenie libertariańskiej enklawy. Miejsce to miało być między innymi całkowicie wolne od podatków.

Pierwszą taką próbą byłą Republika Minerwy, założona na atolu o tym samym imieniu. Za początek projektu można uznać rok 1971, gdy około 120 lat po odkryciu przez rybaków tego miejsca, Oliver przypłynął na atol wraz z barkami z piaskiem. Zwiększono w ten sposób poziom nad powierzchnią wody, co pozwoliło na wybudowanie małej wieży i postumentu pod flagę. Republika Minerwy wydała deklarację niepodległości 19 stycznia 1972, wtedy też wysłano listy informujące do rządów m.in. Australii, Nowej Zelandii i Fidżi. Jak można się spodziewać nie zostało to przyjęte zbyt entuzjastycznie. Zawirowania w republice trwają do dziś – powołany po ogłoszeniu niepodległości prezydent Morris C. Davis został dosłownie zwolniony przez Olivera po nieco ponad roku urzędowania. 10 lat później znów nim został, ale tym razem on i jego poplecznicy zostali wyrzuceni z wyspy przez tongijskie wojsko, po zaledwie trzech tygodniach. Kolejna próba podniesiona w październiku 2003 (założenie „Rządu Minerwy na obczyźnie” w Charleston, w Karolinie Południowej), skończy się jak poprzednie, gdyż wg najnowszych ustaleń teren ten nie należy ani do samozwańców, ani do Tonga, a do Fidżi.

Następnym projektem, w którym brała udział Fundacja, było Abaco Independence Movement, czyli próba samostanowienia na Bahamach. AIM powstało niedługo po uzyskaniu przez archipelag niepodległości i miało objąć Wyspy Abaco. Każdy mieszkaniec miał dostać ziemię oraz część dochodów ze sprzedaży pozostałych gruntów. Oliver zgadza się wspomóc finansowo kolejny pro-libertariański projekt. Wszystko pięknie, gdyby nie zawirowania z grupami niechętnymi AIM i bardzo złą decyzją o współpracy Mitchellem WerBellem, amerykańskim handlarzem bronią i dostawcą najemników. Ich sprowadzenie na wyspy skończyło się przegraną w wyborach w 1977 i upadkiem kolejnego projektu po zaledwie pięciu latach od założenia.

Najszybszy i najbardziej spektakularny koniec miała jednak ostatnia z prób Fundacji. Republika Vemarany na Wyspie Ducha Świętego (największa w archipelagu Nowe Hebrydy) zakończyła swoje istnienie chwilę po ogłoszeniu przez New Hebrides Autonomy Movement niepodległości. Z pomocą w tej kwestii przyszło wojsko z Papui-Nowej Gwinei. Cały „rząd” został bezceremonialnie zgarnięty na okręt i odesłany na stały ląd.

Dlaczego wszystko sypało się tak szybko i spektakularnie? Można snuć teorie naukowe, moja jednak jest prosta – bo chcieli za dużo, zbyt szybko i bez przygotowania. Szukanie Ziemi Obiecanej to standardowa metoda na niemożność dostosowania siebie do społeczeństwa bądź, jak w tym wypadku, odwrotnie. Ale wciąż pozostaje faktem, że enklawa libertariańska nie powstała i ma raczej małe szanse powstać. Chyba że za taką uznamy New Hampshire, gdzie wciąż będącym w mniejszości libertarianom udaje się odnosić całkiem spore sukcesy, bez zakładania nowego kraju. Nigdy nie możemy zapominać, że nie żyjemy w próżni i zmiany musimy przeprowadzać w porozumieniu i wraz z innymi, którzy żyją obok nas, nawet jeśli czasem myślą nieco inaczej niż my.

Autorka: Milla Gautiér

comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress