A A + -

Wywiad z Peterem Vallentynem

29 grudnia 2016 Publicystyka, Wywiad

Wywiad przeprowadził: Mateusz Marcin Błaszczyk
Korekta: Adrian Łazarski

English version

Peter Vallentyne, profesor filozofii na Uniwersytecie w Missouri, jedna z najważniejszych postaci współczesnego libertarianizmu, jednocześnie czołowa postać jego lewicowego nurtu, autor licznych publikacji naukowych, między innymi monumentalnej serii „Equality and Justice”, współautor pozycji poświęconych źródłom libertarianizmu lewicowego, redaktor naukowy Oxford Studies in Political Philosophy.

Mateusz Marcin Błaszczyk: Obecnie w Polsce wielu naukowców zajmuje się prawicowym libertarianizmem, łączonym z takimi postaciami jak Murray Rothbard, Jan Narveson i Robert Nozick. Jednocześnie libertarianizm lewicowy pozostaje niemal nieznany w środowisku akademickim, nie wspominając o popularności poza jego granicami. Czy mógłby Pan przedstawić najważniejsze różnice pomiędzy tymi dwoma nurtami myśli politycznej?

Peter Vallentyne: Zarówno Rothbard jak i Nozick reprezentują teorię moralną opartą na prawie naturalnym. Nie wyprowadzają jej oni z bardziej fundamentalnych zasad. Narveson, w przeciwieństwie do nich, reprezentuje libertarianizm kontraktualistyczny (pomimo, że często nazywa się prawo-naturalistycznym libertarianinem). Jego teoria moralna oparta jest o umowę społeczną, która ma wzmacniać libertarianizm.

Osobiście jestem lewicowym libertarianinem opierającym swoje koncepcje na naszych prawach naturalnych (natural rights), zapewnionych przez prawo naturalne (natural law). Odrzucam hipotetyczną zgodę (umowę społeczną), która jest obecna u Narvesona. Jego teoria jest przeciwna do teorii Johna Locke’a, który zamiast odwoływać się do hipotetycznej zgody, odwoływał się (prawdopodobnie błędnie) do zgody faktycznej – jawnej albo niejawnej. Zgoda faktyczna jest oczywiście nieodzowna dla praw libertarianizmu.

MMB: Mnogość terminów opisujących różne nurty libertarianizmu może wprowadzać w zagubienie. Czy lewicowy libertarianizm, reprezentowany przez Pana i Michaela Otsukę, jest tą samą doktryną co lewicowy libertarianizm Noama Chomskiego? Czym różni się lewicowy libertarianizm od socjalizmu libertariańskiego, jako że terminy są często używane wymiennie? Czy są to niezwiązane ze sobą „lewicowe libertarianizmy”, czy też są w ze sobą w pewien sposób związane? Czy istnieją jakiekolwiek implikacje owej „lewicowości” na obyczajowość?

PV: Lewicowy libertarianizm Noama Chomskiego jest czymś zgoła innym. Jest to rodzaj antyautorytatywnego poglądu politycznego plasującego się na lewicy. Lewicowy libertarianizm jest kompatybilny z socjalizmem, połączenie to nie jest jednak konieczne. Większość współczesnych lewicowych libertarian (jak ja sam, Steiner i Otsuka) odrzucają nurt socjalistyczny.

Zarówno libertarianizm lewicowy, jak i libertarianizm prawicowy nie mogą być konserwatywne w sferze obyczajowej. Z uwagi na fakt, iż jednostka posiada pełne prawo własności do własnej osoby, uważają, że może robić wszystko, tak długo jak czyni to na własnej ziemi (z zgadzającymi się na to innymi osobami pełnoletnimi). Tradycja nie ma większego znaczenia.  Niewolnicy mają być uwolnieni, kobiety obdarzone równymi prawami, narkotyki i śluby homoseksualne zalegalizowane, etc.

MMB: W jednym z pańskich artykułów stwierdził Pan, że lewicowy libertarianizm zgadza się z nurtem prawicowym w kwestii samoposiadania, różni się natomiast stosunkiem do surowców naturalnych (ląd, złoto, drzewa, ropa naftowa), gdzie lewicowi libertarianie przedstawiają pogląd egalitarny. Logiczną konsekwencją tego poglądu jest wystąpienie redystrybucji – jako że surowce te mają być własnością wspólną- będącej przedmiotem krytyki prawicowych libertarian. Skąd bierze się ta różnica? Jak myśliciele broniący wolności mogli dojść do tak różnych wniosków?

PV: Jedyna istotna różnica pomiędzy prawicowym i lewicowym nurtem libertarianizmu dotyczy warunków, pod którymi dobra nieposiadane prywatnie (jak np. surowce naturalne) mogą się stać własnością prywatną. Lewicowi libertarianie wprowadzają pewne warunki egalitarne (pozostawienie udziału o równej wartości dla innych). Jeden z nurtów lewicowego libertarianizmu utrzymuje, że surowce naturalne są własnością wspólną i podmiotem kolektywnie podejmowanych decyzji, natomiast większość współczesnych lewicowych libertarian zgadza się z nurtem prawicowym w kwestii tego, że surowce naturalne są początkowo własnością niczyją (z równym prawem własności przysługującym każdej jednostce). Jedyna różnica dotyczy warunków pod którymi jednostka może zawłaszczyć dobra wspólne.

Redystrybucja jest rozumiana jako zmiana w prawnym (nie moralnym) statusie własności. Wszyscy libertarianie zgadzają się na redystrybucję, gdy status quo jest niesprawiedliwy. Uwolnienie niewolników jest sprawiedliwym przejawem redystrybucji. Różnica wśród libertarian polega na ocenie tego jakie mienie jest sprawiedliwe.

MMB: Czy jest to więc rozszerzenie teorii państwa minimalnego postulowanego przez minarchistów (R. Nozick, A. Rand)? Pozornie pozycja libertarian lewicowych zdaje się być bliższa liberałom socjalnym czy Rawlsowskiej teorii państwa. Czy taka teza jest uprawniona?

PV: Nie. Jestem przekonany, że libertarianizm oparty na prawie naturalnym prowadzi w bezpośredni sposób do stwierdzenia, że państwo jest sprawiedliwe i posiada autorytet polityczny jedynie, jeśli rządzeni zgadzają się na swój status. Z tego powodu jestem przekonany, że ciężkie dla libertarianizmu (lewicowego czy prawicowego) jest uzasadnienie istnienia nawet minimalnego państwa. Anarchizm jest bardziej naturalnym poglądem.

MMB: Jeśli anarchizm jest bardziej naturalnym poglądem, jak mechanizmy wolności pozytywnej i redystrybucji, które proponują lewicowi libertarianie, mają być egzekwowane? Czy państwo nie jest konieczne by egzekwować odszkodowanie, płacone przez posiadaczy surowców naturalnych?

PV: Państwo bez wątpienia może odegrać użyteczną rolę, ale równocześnie czasami niezwykle dotkliwą, natomiast wychodząc z założenia, że jednostki mają moralne zobowiązania (np. by nie dokonywać zabójstw, by płacić innym za surowce naturalne których się używa lub dokonało zawłaszczenia), rząd nie jest konieczny. Co więcej, ludzie mogą woluntarystycznie organizować się, by oferować wzajemne wsparcie i ochronę. Trzeba także pamiętać, że zgodnie z teorią libertarianizmu,  jedynie opartego na konsensusie społecznym.

MMB: Część badaczy uznaje współczesny libertarianizm za rodzaj klasycznego liberalizmu (D. Boaz, J. Narveson). Czy postawienie takiej tezy jest słuszne w kwestii libertarianizmu lewicowego? Czy wywodzi się on także z dziedzictwa liberałów socjalnych?

PV: Współczesny lewicowy libertarianizm (włączając jego kolektywistyczny nurt) jest zbliżony do prawicowego libertarianizmu i stąd jest rodzajem klasycznego liberalizmu. Popiera on samoposiadanie (z tego powodu także bezpieczeństwo jednostki i wolności z niego wyprowadzane) oraz moralne upoważnienie do zawłaszczenia nieposiadanych przez nikogo dóbr (np. surowców naturalnych).

MMB: Uznaje się, że istnieje wiele możliwych interpretacji traktatów Johna Locke’a. Według Petera Lasletta, myśl polityczna Locke’a może posłużyć jako podstawa zarówno kapitalizmu, jak i socjalizmu. Sami libertarianie także różnią się w kwestii interpretacji. Jak różne są wnioski libertarian lewicowych i prawicowych w kwestii interpretacji pamfletów Johna Locke’a? Jaki jest powód tych różnic, szczególnie w odniesieniu do proviso?

PV: Jedyna różnica interpretacyjna pomiędzy tymi nurtami dotyczy teorii sprawiedliwego zawłaszczenia, które może być interpretowane na wiele sposobów.

MMB: David Friedman stwierdził, że być może istnieje dwóch libertarian, którzy zgadzają się ze sobą we wszystkim, on natomiast nie był jednym z nich. Zdaje się to być prawdziwe także w odniesieniu do libertarian lewicowych, biorąc pod uwagę fakt, że istnieje kilka istotnych nurtów lewicowego libertarianizmu. Niektórzy teoretycy, którzy popierają joint-ownership mówiące, że jednostki początkowo nie mają prawa do surowców naturalnych, zdobywają je wraz z stawaniem się kolektywnym ciałem. Zgodnie z tym co Pan mówi, prezentuje Pan inny pogląd. Czy mógłby go Pan przedstawić?

PV: Jak nadmieniłem wcześniej, większość lewicowych libertarian odrzuca joint-ownership i podobnie do libertarian prawicowych popiera unilateralne zawłaszczenie nieposiadanych surowców według proviso.

Faktycznie wszyscy libertarianie uważają, że pod pewnymi warunkami, nieposiadane zasoby mogą zostać zawłaszczone przez jednostkę zgłaszającą do nich roszczenie lub poprzez zmieszanie z nimi swojej pracy. Pozostającym pytaniem jest to, czym są owe warunki. Lewicowi libertarianie podtrzymują, że jednostka pozbawiająca lud surowców, jest im winna zapłatę ich wartości komercyjnej. Radykalni libertarianie prawicowi zakładają, że nie istnieje obligacja do dokonania takiej zapłaty. Prawicowi libertarianie bliscy w swych poglądach Nozickowi, utrzymują, że konieczny jest zapłata minimalna, tj. taka, która nie czyni nikogo mniej uprzywilejowanym.

MMB: Jaka jest odpowiedź lewicowych libertarian na zarzut, że rozróżnienie zasady samoposiadania i posiadania zasobów naturalnych nie jest spójne? Prawicowi libertarianie utrzymują: jeśli przyjmiemy, że jednostka ma prawo własności do samej siebie, ale nie jest uprawniona do użycia czegokolwiek poza samą sobą, dochodzimy do stanowiska cokolwiek absurdalnego.

PV: Wszyscy libertarianie zgadzają się, że pełne samoposiadanie bez praw [własności] dotyczących przedmiotów zewnętrznych jest bezużyteczne. Na przykład ktoś inny mógłby posiadać resztę świata, ja natomiast musiałbym posiadać zgodę na użycie czegokolwiek (nawet by stać na ziemi czy oddychać powietrzem). Prawa własności przedmiotów zewnętrznych są niezwykle istotne i są jako takie uznawane w taki sam sposób przez libertarian lewicowych, jak i prawicowych. Jedyną różnica jest to, czy proviso wymaga pewnego rodzaju równości w wartości posiadanych praw własności dotyczących surowców naturalnych.

MMB: Z pańskich słów, można odnieść wrażenie, że różnica pomiędzy współczesnym lewicowym i prawicowym libertarianizmem zaczyna stopniowo tracić na znaczeniu. Czy można z tego wyciągnąć wniosek, że istnieje szansa na wspólny ruch intelektualny, czy nawet polityczny?

PV: Jest to mało prawdopodobne, zważywszy na istniejącą różnicę w kwestii warunków pod którymi surowce naturalne mogą stać się prywatną własnością. Teoretycy lewicowego libertarianizmu podtrzymują, że właściciel zobowiązany jest do wypłacenia odszkodowania w wysokości ich wartości komercyjnej, co dla prawicowych libertarian jeszcze długo pozostanie nie do przyjęcia.

comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress