Hans-Hermann Hoppe

~seeker 3 października 2012

Hans-Hermann Hoppe (ur. 2 września 1949 w Peine) jest ekonomistą i przedstawicielem anarchokapitalistycznego skrzydła austriackiej szkoły ekonomii. Określa się jako kulturowo konserwatywny libertarianin (paleolibertarianin).

Hoppe studiował filozofię, socjologię, historię i ekonomię Uniwersytecie w Saarlandes, Uniwersytecie Goethego we Frankfurcie i Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor. W 1974 został doktorem we Frakfurcie, a w 1981 habilitował się.

Od 1986 do 2008 był profesorem ekonomii na Uniwersytecie Newada w Las Vegas oraz jest zasłużonym członkiem Instytutu Misesa (Auburn/Alabama). W maju 2006 założył Stowarzyszenie Wolności i Własności (Property and Freedom Society).

Jego praca doktorska dotyczyła prakseologicznych podstaw epistemologii. Jego tezą było, że wszystkie procesy poznawcze, a więc nauki, są specjalną formą ludzkiego zachowania. Wynika z tego, że wszystkie prawa ludzkiego działania są również podstawowymi prawami teorii poznania. Dopiero później okrył, że kilka lat wcześniej Ludwig von Mises doszedł już właściwie do takich samych wniosków. To był jego pierwszy kontakt z austriacką ekonomią. Do tego czasu Hoppe był, według własnych słów, „lewicowym wyznawcą etatyzmu”. Czytanie Murraya Rothbarda wprowadziło go w nową ideę; do subiektywnej ekonomii Misesa dołączyła obiektywna filozofia polityczna Rothbarda. Bazując na swojej poprzedniej pracy w dziedzinie teorii poznania i etyki, zaczął badań naturę ludzkiej racjonalności, wplatając to w projekt nowej książki. Jej celem było przekazać systematyczną i interdyscyplinarną rekonstrukcję historii ludzkości.

Hoppe jest zwolennikiem etyki praw naturalnych z samoposiadaniem i własnością prywatną. W szczególności inspiruje się poglądami Murraya Rothbarda. Uzasadnienie jego etyki opiera się również na dyskursie filozofa i socjologa Jurgena Habermasa, który był nauczycielem Hoppego i nadzorował jego pracę.

Jego książka, „Demokracja – bóg, który umarł”, jest krytyką demokracji i państw demokratycznych. Żadna rodzina, ani Kościół, ani nauka czy biznes nie działa w sposób demokratyczny. Hoppe opowiada sie za „Wolnością zamiast demokracji”.

Dla Hoppego, jako dzisiejszego lidera myśli anarchokapitalistycznej, państwo jest niemoralną instytucją. Pojmuje on także demokrację jako cywilizacyjny „krok wstecz”, w porównaniu z poprzednim społeczeństwem feudalnym. W demokracjach jest wyższa preferencja czasowa wydatków rządowych, ponieważ krótkie okresy legislatury i szybkie zmiany układów władzy motywują rządy do tego, żeby wydawać jak najwięcej pieniędzy, aby zrealizować swoje osobiste cele na czas i być ponownie wybranym. Ponieważ monarchowie nie są pod taką presję i muszą dbać o swoje ziemie, ludzi i nieruchomości, liczą się z ograniczonymi zasobami w swoim kraju. Dla Hoppego zatem, monarchia jest mniejszym złem niż demokracja. W monarchii państwo jest w rękach prywatnych i monarcha ma osobisty interes w tym, aby zatroszczyć się o dobro swojej własności – w przeciwieństwie do polityków i urzędników w demokracji, którym na tym nie zależy.

W naturalnym porządku, który opisuje Hoppe, ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji jest własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana. Ten naturalny porządek musi być utrzymywany przez naturalne elity. Elita ta powstaje w wyniku dobrowolnego uznania jej władzy na odpowiedniej pozycji, a nie na drodze politycznych wyborów czy urodzenia szlacheckiego. Hoppe reprezentuje pogląd, że ze względu na „doskonałe osiągnięcia w zakresie wydajności, mądrości, odwagi, lub ich kombinacji, w każdym społeczeństwie pewne indywidualności zdobywają „naturalny autorytet” i ich sądy oraz opinie cieszą się powszechnym szacunkiem. Również byłoby w naturalnym porządku, aby „w wyniku selektywnego łączenia się w pary oraz prawa cywilnego i genetycznego dziedziczenia, naturalne stanowisko „autorytetu” byłyby zajmowane przez członków bardziej „szlachetnych” rodzin i przekazywane w tych rodzinach”. W ujęciu Hoppego – co wzbudza kontrowersje wśród anarchokapitalistów – naturalną władzą są głowy tych rodzin, które w społeczeństwie anarchokapitalistycznym pełnią zazwyczaj rolę sędziego i rozjemcy – „często bezpłatnie, od pewnych osób domagano się i spodziewano obywatelskiego poczucia obowiązku, realizowanego w trosce o zasady sprawiedliwości, wyprodukowanego w formie prywatnego „dobra publicznego””.

Hoppe zauważa, że on, gdyby musiał być niewolnikiem, wolałby raczej był niewolnikiem prywatnego właściciela, niż niewolnikiem w domenie publicznej, jak to miało miejsce na przykład w Gułagu. Hoppe nie pozostawia żadnych wątpliwości, że jest zwolennikiem czystej formy anarchokapitalizmu i ani monarchia, ani demokracja, ani jakakolwiek inna forma rządu nie jest pożądana.

Hoppe był krytykowany również przez środowiska liberalne za wyznawanie poglądu, że prywatny właściciel powinien mieć „prawo do wykluczania, ekskluzywności, dyskryminacji i wygnania”. W szczególności, w tym kontekście został skrytykowany za podejście do homoseksualizmu. Hoppe twierdzi, że na przykład właściciel prywatnej armii może „dyskryminować kobiety i jawnych homoseksualistów”, ponieważ „obecność kobiet i jawnych homoseksualistów w jednostkach bojowych może wpływać na nie negatywnie”. Dodał też, że „publicznie reklamuje się homoseksualny styl życia […] choć jest on niezgodny z modelem rodziny skoncentrowanej na własnym przetrwaniu opartym na porządku naturalnym”. Krytycy Hoppego zarzucają mu, że będące ostatnim stadium jego filozofii społecznej małe formacje państwowe będą firmami dla „katolików z wąsami”, ojczyznami dla „odstających homoseksualistów”, skupiskami „kobiet, które nie lubią mężczyzn”, „rodzin protestanckich”, itp. Hoppe odpowiada, że „tworzenie takich wspólnot będzie ekonomicznie nieopłacalne”, gdyż przedsiębiorca stosujący dyskryminację „nie znajdzie odpowiedniej liczby nabywców” oraz „jeśli dla katolików posiadanie wąsów ma jakieś istotne znaczenie i razem chcą żyć wśród ludzi podobnie myślących – co w tym złego?”

Hoppe wierzy, że w „naturalnym porządku” różnice w oferowanych i poszukiwanych rodzajach społeczności będą jeszcze większe niż obecnie.

Hoppe jest również zdania, że początki Rewolucji Francuskiej leżą w tych samych kategoriach zła co rewolucja bolszewicka lub rewolucja narodowych socjalistów w Niemczech. Rewolucji Francuskiej zawdzięczamy „królobójstwo, egalitaryzm, demokrację, socjalizm, nienawiść religijną, terror, masową grabież – gwałt i morderstwo – ogólny pobór wojskowy i wojnę totalną, motywowaną ideologicznie”.

W książce „Ekonomia i etyka własności prywatnej – studia z zakresu ekonomii politycznej i filozofii” (2012) Hoppe wyraża poglądy, że oddanie głosu masom sprzyja zinstytucjonalizowaniu kleptokracji. „Ludzie nie mają żadnych zahamowań, aby swobodnie sięgać po własność innych”. Państwo demokratyczne działa „jako ostateczny monopol prawny działającym bez żadnej prawnej umowy”. Jest to umowa przyporządkowania wszystkich do państwo, która jak głosił Thomas Hobbes, nigdy nie istniała. Ze względu na nadmierne zadłużenie jednych kosztem innych, czas wielkich demokracji musi się skończyć w najbliższej przyszłości. Mogą się one przekształcić w nowe totalitaryzmy albo skończyć jako społeczeństwa własności prywatnej.

comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress