A A + -

Prawo własności wśród starożytnych Greków

25 lutego 2017 Artykuły, Historia

Autor: Gregory Rehmke
Źródło: fee.org
Tłumaczenie: Krystian Pospiszyl
Korekta: Agnieszka Płonka

Pierwotnie poniższy artykuł ukazał się w lutowym wydaniu czasopisma The Freeman w 1997 r.

Instytucje starożytnych Greków stworzyły podstawę nowoczesnego wolnościowego społeczeństwa

Grecka sztuka, literatura, filozofia i polityka niezaprzeczalnie dały początek zachodniej cywilizacji. Jednak greckie powiązania z zachodnim światem są znacznie bardziej złożone niż ich intelektualne i artystyczne osiągnięcia, ich zapierająca dech w piersiach architektura, czy ich mistrzowskie prace z dziedziny filozofii i literatury. Greckie zwyczaje i instytucje zapewniły ochronę prywatnej własności, co było w starożytnym świecie rzadkim zjawiskiem, a przez zaszczepienie silnego poczucia równości przed prawem, dały podstawę zachodniej demokracji i rządom prawa.

Długo przypuszczałem, że najważniejszy wkład w rozwój zachodniej cywilizacji miały wielkie prace filozoficzne Platona i Arystotelesa, historie Tukidydesa i Herodota oraz sztuki teatralne Ajschylosa, Eurypidesa i Sofoklesa. Jednak kiedy ukończyłem kurs historii sztuki greckiej, wzrosła moja ciekawość dotycząca greckiej ekonomii i polityki i, by ją jakoś zaspokoić, przebrnąłem przez dziesiątki książek o cywilizacji starożytnych Greków. Nie uważam się za eksperta w tej dziedzinie, jednak zauważyłem, że wielu znawców tematu nie poświęca zbytniej uwagi roli rynku albo roli własności prywatnej w kulturowych i ekonomicznych postępach Greków. A była ona ogromna.

Kluczowym czynnikiem w błyskawicznym rozwoju Grecji był brak centrum politycznego. Żaden pojedynczy władca nie rządził tą krainą. W zamian dziesiątki, a potem setki niepodległych polis – czy miast-państw – rozwinęły się w zgodzie, ale zachowując swoją polityczną niezależność. Rozkwitały one, zarówno w Grecji jak i podległych jej koloniach w okolicach Morza Śródziemnego i Morza Czarnego, od 800 r. p.n.e. do 300 r. p.n.e.

Każde polis stało się polem testowym dla małych innowacji prawnych, ekonomii politycznej i politycznych organizacji. Greków łączyło wspólne dziedzictwo, jednak instytucje i zwyczaje były od siebie nadzwyczaj różne. Za swoje najbardziej radykalne przeciwieństwa uchodziły totalitarna Sparta i demokratyczne Ateny. Miasta-państwa, których prawa i zwyczaje zachęcały do innowacji i tworzenia bogactwa, przekazywały informacje o swoich praktykach poprzez handel oraz eksportowały je, tworząc kolonie (które konkurowały z koloniami innych greckich polis).

Podróże i interakcja podczas Igrzysk Olimpijskich i innych religijnych lub atletycznych imprez zaszczepiały w greckim świecie różnorodne idee – obywatele niepodległych greckich miast dowiadywali się o działających w innych rejonach Grecji stylach i ekonomiach politycznych oraz praktykach biznesowych.

Miasta ze względnie wysokimi podatkami lub innymi barierami, które zniechęcały do rozwoju rolnictwa i innych gałęzi gospodarki, miały tendencję do popadania w stagnację i regres. Przykładowo Korynt wcześnie stał się liderem handlowym wśród greckich miast dzięki rozwojowi portu – wykorzystując dogodne naturalne położenie do handlu morskiego. Jednak na początku piątego wieku przed naszą erą Ateny wyparły Korynt z pozycji komercyjnego centrum greckiego świata. Kiedy polityka Koryntu sprawiła, że miasto stało się mniej konkurencyjne w stosunku do Aten, Korynt, który nie miał żadnej władzy politycznej nad pozostałymi greckimi miastami, nie mógł utrzymać swojego statusu.

Wczesne wojny pomiędzy Grekami (z okresu przed wojną perską i wojnami peloponeskimi) były najczęściej granicznymi sprzeczkami między miastami, w których uzbrojeni rolnicy walczyli w krótkich potyczkach. Wczesnogreckie miasta nie tworzyły regularnych armii, strategie bitewne nie były zbytnio rozwinięte, a straty w tych konfliktach – zazwyczaj niewielkie. Milicja obywatelska – hoplici – byli główną siłą obronną miast i podległych mu terenów.

Wolność greckich obywateli polegała na ich członkostwie w społeczeństwie równych sobie ludzi, co znacznie różniło się od modelu społecznego obecnego w reszcie starożytnego świata, w którym panowała hierarchia z despotą na szczycie i z poddanymi mającymi za zadanie mu służyć. Wolność nie znaczyła tego, że greccy obywatele byli samorządni, jednak ,,ustrój grecki chronił swoich obywateli i respektował ich prawa. Sprawy państwa były sprawami publicznymi, a nie prywatnymi interesami despotów” [1]. Oczywiście, nie wszyscy Grecy byli greckimi obywatelami; kobiety i niewolnicy nie mieli politycznych praw i również, na początku, nie mieli ich imigranci i inne klasy nieobywateli, które mieszkały i pracowały na terenie Grecji. Wciąż jednak greccy obywatele cieszyli się ogromnym wpływem na politykę rodzinnego kraju, czym nie mogli się pochwalić przedstawiciele innych starożytnych cywilizacji.

„Słyszało się nieraz, że starożytni nie znali wolności w sensie wolności jednostki” – pisze F.A. Hayek w Konstytucji wolności – „Dotyczy to rzeczywiście wielu miejsc i okresów nawet w starożytnej Grecji, ale nie Aten z czasów ich wielkości (ani też późniejszego republikańskiego Rzymu); może być prawdą w odniesieniu do zdegenerowanej demokracji czasu Platona, lecz na pewno nie czasu tych Ateńczyków, o których Perykles powiedział, że w naszym życiu państwowym kierujemy się zasadą wolności. W życiu prywatnymi nie wglądamy z podejrzliwą ciekawością w zachowanie naszych współobywateli, nie odnosimy się z niechęcią do sąsiada, jeśli zajmuje się tym, co mu sprawia przyjemność”[2]. Według Hayeka, ateńskie przekonanie, że obywatele powinni żyć tak, jak tego chcą, miało wpływ na późniejszy rozwój praw w Anglii.

Ochrona własności rodziny

Siły wczesnogreckich polis były ograniczane przez tę samą grecką tradycję, która służyła do ochrony własności prywatnej: głęboki szacunek wobec rodziny – a nawet jej kult. W przeciwieństwie do większości państw, które powstały wskutek podboju, greckie polis czerpały swój początek w paktach zawartych pomiędzy sąsiadującymi klanami i plemionami najprawdopodobniej z chęci obrony przed najeźdźcą. Każdy klan miał swoje tradycje kultu, a każda rodzina miała święte grodzenie, chroniące jej święty ogień. Rodziny były samorządne w granicach ogniska domowego. Nawet oznaczanie granic własności prywatnej danej rodziny było ceremonią o religijnym znaczeniu. ,,A zatem młodzi mężczyźni (…) prowadzeni przez cnotę swojej wiary, dochodzili do pojęcia prawa własności; tego prawa, w którym źródło ma cała cywilizacja, gdyż to dzięki niemu człowiek zaczął uprawiać glebę i sam stawać się lepszy”[3].

Mimo że ta religia utrudniała transfer własności między rodzinami, była ona potężną barierą powstrzymującą grecki rząd przed rozrostem. „Każdy transfer własności musiał być autoryzowany przez lokalny kult. Nawet jeśli człowiek nie mógł zarządzać swoją ziemią – lub przychodziło mu to z wielką trudnością – nie mógł być owej ziemi pozbawiony wbrew swej woli. Przeznaczenie ziemi na użytek publiczny było nieznane wśród starożytnych. Konfiskata własności była używana tylko w stosunku do ludzi skazanych na wygnanie”[4]. Fistel de Conlauges zaznacza, że ścisła ochrona prawa własności trwała do późnego okresu demokracji greckich miast.

Ten fundament prawa wyższego, na jakim stanęła grecka cywilizacja, przez wieki uniemożliwiał tyranom i arystokracji aktywne tworzenie praw pod swoje interesy. ,,Solon, Likurg, Numa, Minos mogli zapisać prawa istniejące w swoich miastach, ale nie mogli napisać nowych. Jeśli przez prawodawcę rozumiemy człowieka, który za pomocą swojego umysłu tworzy kodeks praw i który narzuca te prawa innym – taki legislator nigdy nie istniał wśród starożytnych. Prawo starożytnych również nie powstało w demokratycznym głosowaniu. Pomysł, że pewna liczba głosów może zmienić prawo, pojawił się bardzo późno i dopiero po przetransformowaniu greckich miast przez dwie poważne rewolucje. Do tego momentu prawa były dla człowieka czymś starożytnym, nietykalnym”[5].

Arystoteles przypomina o tym w Polityce, gdzie mówi: „jest bardziej właściwym pozwalać rządzić prawu, nie ludziom”, i, że ci, którzy mają władzę, powinni być jedynie „strażnikami i sługami prawa”. Arystoteles potępia rząd, gdzie „wszystko determinowane jest tylko ilością głosów, a nie prawem”, gdyż w takich przypadkach znaczyłoby, że „rządzą ludzie, a nie prawo”.

Sztuka Sofoklesa Antygona mówi o istnieniu prawa wyższego, którego nawet król nie może, albo nie powinien ignorować. Antygona nie wypełnia poleceń króla Kreona – chowa ciało swojego brata zgodnie ze świętymi zwyczajami, po czym mówi (tłum. K.Kaszewsk):

Więc nie sądziłam, ażeby uchwały
Twoje, zawarte w śmiertelnika słowie,
Tym niepisanym prawom górowały,
Którym niezłomność nadali bogowie,
Których nie od dziś, nie od wczoraj wątek:
Żyją, choć nie wie nikt, gdzie ich początek.
Miałażbym, ziemskim ulegając trwogom,
Przez wzgląd na ludzi narażać się bogom?

Rozwijanie handlu

Grecy czerpali sporo od okolicznych cywilizacji, z którymi handlowali, przystosowując sobie alfabet fenickich handlarzy lub wczesne style rzeźbiarskie i warsztat egipskich rzemieślników

,,Zgodnie z obecnym stanem naszej wiedzy”, pisze Hayek, ,,region śródziemnomorski był pierwszym miejscem, w którym akceptowano ludzkie prawa do dysponowania swoją własnością, a zatem jednostki mogły bez skrępowania rozwijać gęstą sieć handlowych kontaktów z różnorakimi społecznościami. Taka sieć działała niezależnie od poglądów i pragnień lokalnych wodzów, gdyż handel morski prawie w ogóle nie mógł być kontrolowany w tamtych czasach” [7].

Grecy jednak byli w dziedzinie znacznie bardziej dynamiczni niż ich sąsiedzi. Zyskiwali oni zarówno dzięki swojemu trybowi życia, w którym kładli nacisk na dążenie do własnej doskonałości (arete), jak przedsiębiorczemu wigorowi, który zawdzięczali ekonomicznej i politycznej decentralizacji. Jednak z czasem rosnąca populacja i zmieniające się trendy wywołały rządową odpowiedź w postaci odcięcia się od prastarych klanowych tradycji. Seria rewolucji przeszła przez greckie miasta, zwiększając ochronę prawa i zmniejszając potęgę arystokratycznych rodzin.

Solon, kupiec i uznany poeta, zmienił ateńskie prawa w 594 r. p.n.e., by zagwarantować większej liczbie Greków pełniejsze prawo własności. Odmówił przeprowadzenia konfiskaty i redystrybucji ziemi, jednak jego reformy anulowały albo ograniczyły zadłużenia drobnych rolników i umożliwiły im posiadanie własności – uwalniając ich od ich jedynej klienteli – rodzin arystokratycznych. Solon dbał o lokalny przemysł, oferując obywatelstwo rzemieślnikom chcącym osiedlić się w Atenach, oraz rozwinął produkcję i eksport oliwy (po części przez to, że zakazał handlu wszystkimi produktami rolnymi z wyjątkiem oliwy z oliwek). Reformy Solona traktowały wszystkich obywateli jako równych względem prawa i wyeliminowały przywileje Eupatrydów – sieci arystokratycznych rodów, która długo trzymała władzę w Atenach.

W całej Grecji arystokraci utracili kontrolę nad sprawami publicznymi i zostali zastąpieni przez nową klasę obywateli, którzy, dzięki niezależnie zdobytemu bogactwu, wzięli w swoje ręce wszelkie sprawy publiczne, wliczając w to obronę miast. Przez ten okres greckie miasta rozkwitały. Fustel de Coulanges zauważa, że nowa klasa „arystokracji bogaczy” sprawiła, że bardziej ceniono pracę:

,,Nowy rząd obdarował najbardziej pracowitych, aktywnych i utalentowanych ludzi polityczną powagą i honorami, co bardzo wspomogło przemysł i handel. Było to również bardzo pomocne dla rozwoju intelektualnego – akumulacja bogactwa, które mogło być zdobyte lub stracone wedle zasług każdego, sprawiła, że nauka stała się pierwszą potrzebą, a inteligencja – najpotężniejszym źródłem rozwiązań ludzkich problemów” [8].

Znaczenie rolnictwa

Rzeczywiście, jak wskazuje Victor David Hanson w swojej książce ,,The Other Greeks: The Family Farm and the Agrarian Roots of Western Civilization”, dyscyplina w życiu i ciężka praca tysięcy małych niezależnych farmerów rozwinęły Grecję, wytworzyły jej bogactwo i stanowiły podstawę jej obrony. Nasz obraz sukcesu starożytnej Grecji, tłumaczy, jest zbyt zniekształcony przez fakt, że większość tekstów, które z tamtych czasów pochodzą, były pióra przedstawicieli późniejszych miejskich elit.

Rodzinne farmy zapewniały Grecji zarówno bogactwo, jak i hoplitów broniących wczesnych miast.. ,,Ich osiągnięcie”, tłumaczy Hanson, ,,było prekursorem zachodniej własności prywatnej, wolnej przedsiębiorczości, konstytucyjnego rządu, równości wobec prawa i cywilnej kontroli nad każdym aspektem obronnym – zwyczajów, które obecnie wpływ mają na każdego z nas” [9].

Ci niezależni farmerzy tworzyli swoje farmy wokół miast, przekształcając dzikie tereny w zdatne do użycia pola, daleko od ziem użytkowanych przez arystokratyczne rody. Powoli i stale rozbudowywali swoje gospodarstwa przez dekady eksperymentowania z plonami i poprawę płodności swoich pól. Nierówne wzgórza i ubogie w glebę ziemie między nimi stopniowo przekształcane były w ziemie rolne. Uprawiano zboża, drzewa owocowe, oliwy i winorośl. Farmerzy dysponowali również inwentarzem żywym, takim jak świnie czy krowy. Ochrona własności prywatnej była kluczowa do zachęcania rodzin farmerskich do dokonywania długoterminowych inwestycji. Roczny cykl sadzenia, przycinania i zbiorów rozkładał nakład pracy greckiego obywatela tak, że mógł on uczestniczyć w sprawach polis i mieć na nie wpływ.

Wpływ Homera i Hezjoda

Grecy nie mieli Biblii, która organizowałaby ich życie religijne i uczyła ich dzieci. Książki kluczowe dla ich życia i nauki to: ,,Iliada” i ,,Odyseja” autorstwa Homera oraz ,,Prace i dnie” i ,,Teogonia” Hezjoda. Prace tych dwóch autorów pojawiły się na samym początku rozpowszechniania się greckiego piśmiennictwa – ok. 750r. p.n.e. Uczyły młodych Greków (którzy nieraz zapamiętywali je w dzieciństwie), wpływając na ich charakter i kulturę. Ideą płynącą z ,,Prac i dni” była pochwała prywatnych farm zarządzanych przez niezależnych farmerów oraz pogarda w stosunku do posiadłości ,,skorumpowanych baronów”. ,,Przez cały czas tego poematu”, zauważa Hanson ,, zakładana była własność prywatna, a co za tym idzie – teoretyczna możliwość farm do zawierania kontraktów lub rozszerzania swoich granic” [10].

W ,,Pracy i dniach” Hezjod ,,napomina farmera, by ten pracował dla zysku, lecz również by ujrzał swoją farmę jako coś więcej niż samo źródło zarobku. Istotna dla tego dualizmu jest praca: Hezjod miał obsesję na punkcie ciężkiej pracy, która odróżniała farmerów od chłopów mających nadzieję jedynie na niewiele więcej niż utrzymanie się przy życiu” [11]. Konkurencja między farmerami motywowała ich do pracy i ulepszania swoich farm: ,,W frazie do bólu przypominającej Adama Smitha, Hezjod zaznacza, że moc konkurencji może zmusić do pracy nawet największego lenia, kiedy tylko ten zobaczy swojego sąsiada, bogatego człowieka, który chce uprawiać pole i utrzymywać swój dom w dobrym stanie„[12]. Ciężka praca prowadzi do zysku i akumulacji nadwyżek, co Hezjod komentuje: ,,Jeśli w twoim sercu jest pragnienie bogactwa, zaleć się do mojej porady: pracuj, pracuj i jeszcze raz pracuj” [13].

Niezależność greckich farmerów prawdopodobnie przyczyniła się do rozwoju greckiego przemysłu i manufaktur, na przykład w rozwoju garncarstwa. Ateńscy garncarze i malarze wypracowywali majątki, a ateńskie garnki były wysoko cenione i kopiowane we wszystkich krainach leżących nieopodal Grecji.

Sukces zachodniej cywilizacji wiele zawdzięcza unikalnemu światopoglądowi i instytucjom rozwijanym i przekazanym starożytnemu, a później współczesnemu światu przez Greków. Świętość prywatnej własności i umów, podzielana zarówno przez greckie polis jak i przez Rzym, wpłynęła znacznie na późniejszych pisarzy i filozofów, z których prac czerpali Ojcowie Założyciele. Dzisiaj, kiedy osiągnięcia zachodniej cywilizacji i instytucja własności prywatnej są trwale atakowane na naszych uniwersytetach, studia nad starożytną Grecją i klasykami filozofii głęboko podupadły – koncentrując się głównie na statusie kobiety w starożytnej Grecji lub szukając w starożytnym świecie poparcia dla lewicowych ideologii.

Patrząc jednak z jasnej strony, jako że byliśmy w dość małym stopniu zapoznawani ze starożytną Grecją w szkole czy na uniwersytetach, jest mało prawdopodobne, byśmy byli do Grecji negatywnie nastawieni. Jako dorośli dysponujemy zapierającym dech w piersiach pejzażem starożytnego świata, tylko czekającym, by samemu go odkryć. Możemy wypracować własny kurs poprzez stulecia, kiedy ludzie po raz pierwszy zdali się na potęgę własnego rozumu w poskramianiu natury i po raz pierwszy użyli rynku i handlu, kierując zachodni świat na swój niepowtarzalny tor.

Godnymi polecenia pracami na temat starożytnej Grecji są: John Boardman, et al., eds., „The Oxford History of the Classical World: Greece and the Hellenistic World” (Oxford University Press, 1991); William I. Davisson and James E. Harper, „European Economic History: The Ancient World” (Irvington Publishers, 1972); Bruno Snell, „The Discovery of Mind in Greek Philosophy and Literature” (Dover Publications, 1982); i esej Lorda Actona ,,Historia wolności w starożytności”.

Bibliografia:

  1. H.D.F. Kitto, The Greeks (New York: Penguin Books, 1991), s. 9.
  2. F.A. Hayek, Konstytucja Wolności (Chicago: University of Chicago Press, 1960), s. 164. , tłum. J. Stawiński, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2007
  3. Numa Denis Fustel de Coulanges, The Ancient City (Baltimore: Johns Hopkins University Press, 1980 [originally published in 1864]), s. 59.
  4. Fustel de Coulanges, s. 63.
  5. Fustel de Coulanges, s. 180.
  6. Cytat z Konstytucji Wolności, s. 165.
  7. F.A. Hayek, Zgubna pycha rozumu: O błędach socjalizmu (Chicago: University of Chicago Press, 1988), s. 29.
  8. Fustel de Coulanges, s. 316.
  9. Victor Davis Hanson, The Other Greeks (New York: The Free Press, 1995), s. 9.
  10. Hanson, s. 98.
  11. Hanson, s. 98.
  12. Hanson, s. 99.
  13. Cytat z „The Other Greeks: The Family Farm and the Agrarian Roots of Western Civilization”, s. 100.
comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress