A A + -

Kubiak: Fundament systemu

Wpis z cyklu: Okiem libertarianina, autor: Damian Kubiak

George Orwell w swojej rewelacyjnej książce ,,Folwark zwierzęcy” doskonale obrazuje fundament wszelkiego rodzaju reżimów. Fundamentem tym jest oczywiście edukacja dzieci, którą zajmuje się państwo. To właśnie ona kształtuje umysły przyszłych pokoleń. W ,,Folwarku zwierzęcym” rządzące świnie zaczęły wychowywać małe psy zabrane rodzicom praktycznie zaraz po urodzeniu.

Wychowanie okazało się skuteczne, bowiem w kluczowym momencie psy stanęły po stronie oprawców – zamiast bronić swoich rodziców i przyjaciół. W dzisiejszych czasach państwo polskie zachowuje się tak samo jak folwarczne świnie: zabiera dzieci rodzicom i przekazuje je do państwowych ośrodków, gdzie są one nauczane obowiązków ,,dobrego obywatela”.

Folwark zwierzęcy

Ideologiczna ochrona

Znakomity amerykański ekonomista i filozof Murray Rothbard pisał w swoim eseju ,,Anatomia Państwa” o tym, że każde państwo potrzebuje do przetrwania dwóch firm ochroniarskich, które będzie opłacać. Jedna z nich to ochroniarze fizyczni, do których możemy zaliczyć: policje, wojsko, służby wywiadowcze etc. Zajmują się oni tłumieniem demonstracji i utrzymywaniem obywateli w ryzach, gdyby czasami przyszło im do głowy się zbuntować. Państwo daje im różnego rodzaju przywileje, aby upewnić się, że w momencie próby staną oni po właściwej stronie (czytaj: po stronie państwa). Rothbard uważał, że fizyczna ochrona państwa jest mniej ważna od ochrony ideologicznej. Żadne państwo nie mogłoby się bowiem utrzymać, gdyby ludzie przestali wierzyć w to, że jest ono im do czegokolwiek potrzebne. Dlatego rządzący wyżej od ochroniarzy fizycznych stawiają ochroniarzy ideologicznych.

Aby zapewnić sobie skuteczną ideologiczną ochronę, państwo musi narzucić przymus edukacji oraz decydować, o czym dzieci będą się w szkole uczyć. Tym zadaniem zajmują się tzw. ochroniarze ideologiczni, czyli wszelkiego rodzaju nauczyciele i pracownicy naukowi opłacani przez lewiatana. Od najmłodszych lat uczą oni dzieci, że państwo jest dobre, a ludzie którzy nie płacą podatków są źli, ponieważ nie troszczą się o naszą ojczyznę – wersja serwowana w przedszkolu i pierwszych klasach szkoły podstawowej. Dalej wtłaczają oni w umysły dzieci i młodzieży, że owszem, wolny rynek może zajmować się produkcją chleba, ale nie może zajmować się edukacją, szpitalami, kulturą etc. Przy czym zwracam uwagę na to, że zakres zadań państwa może się zmieniać w zależności od programu, który Ministerstwo Edukacji (czytaj: Ministerstwo Propagandy) narzuci swoim pracownikom naukowym. I tak za pierwszej komuny mogliśmy dowiedzieć się od ,,uczonych”, że państwo musi zajmować się wszystkim i nie ma innej rady. Następnie oficjalnie nauczany zakres zadań państwa zmniejszył się ze względu na wprowadzenie NEP-u, który był konieczny dla przetrwania państwa. Ochroniarze ideologiczni jednak zawsze znajdowali na to ,,naukowe” uzasadnienie, zgodnie z wytycznymi rządzących. Niektórzy z nich nie starają się oczywiście w żaden sposób uzasadniać, dlaczego np. szpitale muszą być finansowane z podatków, podają to bowiem w formie ,,prawdy objawionej”. Ktoś mógłby pomyśleć, że ,,prawda objawiona” jest mało skuteczną metodą perswazji. Niestety – są oni w błędzie. Podawanie czegoś absurdalnego w formie ,,truizmu” przez kilkanaście lat jest nad wyraz skuteczną metodą – jak mawiał wielki znawca propagandy dr. Goebbels, ,,Kłamstwo powtórzone tysiąc razy w końcu staje się prawdą”. A jak to kogoś nie przekona, to oczywiście dla ambitnych jest wersja ,, naukowa”, która mówi nam o wielkiej przewadze, jaką ma socjalizm nad wolnym rynkiem (wypróbowanej wielokrotnie w praktyce).

Ochrona ideologiczna jest kluczowa: gdyby jej nie było, państwo w obecnej formie z pewnością by upadło. Ochroniarze fizyczni w końcu by się zorientowali, że stoją po niewłaściwej stronie, broniąc aparatu ucisku. Z pewnością cześć z nich zaczęłaby sabotować i odmawiać wykonania zadania bądź też wykonywać je niedbale. Państwo, jeśli chce przetrwać, do takiej sytuacji dopuścić nie może – dlatego musi inwestować w ideologię. Sytuacja, w której państwo opłaca swoich ideologicznych ochroniarzy, jest korzystna dla obu stron: państwo ma bowiem zapewnioną władzę, a ,,ludzie nauki” są sowicie opłacani. Dlatego też obie strony będą bronić obecnego status quo rękami i nogami.

Przymus edukacji, czyli wprowadzenie w życie zasady ,, Wszystkie dzieci są nasze”

Różnej maści zwolennicy totalitaryzmu od wieków starają się nam wcisnąć chwytliwe hasło mówiące, że wszystkie dzieci są nasze. Wiadomo: jak ,,wszystkie” dzieci są ,,wszystkich”, to są niczyje, a wszystko, co jest niczyje, należy do państwa. Poczynając od Platona i na bolszewikach kończąc, totalitaryści uważali, że najlepiej będzie, jeśli dzieci będą wychowywane kolektywnie, z dala od rodziców. Dzisiaj jeśli ktoś słyszy, że dzieci będą odbierane rodzicom i wychowywane kolektywnie, to jeży mu się głos na głowie – jednak całkowicie nie zdaje sobie sprawy, że kolektywne wychowanie zostało już dawno wprowadzone w życie. W dzisiejszych czasach bowiem to państwo wychowuje dzieci, to ono decyduje, kiedy dziecko musi rozpocząć edukacje i czego ma się uczyć. Rodzice nie mają nic do powiedzenia. No ale skoro ,,wszystkie dzieci są nasze”, to są nasze – czyli państwowe i to państwo kształtuje ich umysły.

Trzeba sobie powiedzieć jasno: jeżeli chcemy naprawdę coś zmienić, to musimy wyrwać edukację naszych dzieci z rąk państwa. Państwu bowiem nie zależy, aby wychowywać i kształtować mądrych obywateli, jemu zależy na tym, aby kształtować obywateli posłusznych. Dlatego musimy edukację sprywatyzować, tzn. znieść przymus edukacji, przestać finansować przedszkola, szkoły i uniwersytety z podatków oraz przestać narzucać program nauczania. To rodzice powinni decydować, kiedy i czy w ogóle ich dziecko pójdzie do szkoły i czego się tam będzie uczyć. To oni powinni określać program dla swojego dziecka – i np. jeśli zauważą, że ich dziecko nie ma zdolności do matematyki, to nie będą mu jej wbijać do głowy. Jeśli zażyczą sobie, aby dziecko miało w szkole wychowanie seksualne to będzie je miało, a jeśli nie – to ich sprawa. Powstaną wtedy różnego rodzaju szkoły: jedne będą uczyć dzieci, że socjalizm jest najlepszym systemem gospodarowania, a inne wręcz przeciwnie – będą nauczały, że socjalizm doprowadza społeczeństwa do nędzy. Szkoły będą ze sobą konkurować zarówno pod względem programów jak i kadry nauczycielskiej. Zdolni nauczyciele i dobre szkoły będą przez rynek nagradzane, a mierni nauczyciele i kiepskie szkoły będą z rynku eliminowane.

Musimy pamiętać o tym, co jest najważniejszym fundamentem władzy państwa nad jednostką. Tym fundamentem jest ideologia i panowanie nad umysłem.

Autor: Damian Kubiak
Korekta: Agnieszka Płonka

Źródło: libertarianin.org
Źródło zdjęcia: http://mswojcik.thatswho.im/

comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress