A A + -

Czy Antoni Gaudí był protoobiektywistą?

22 listopada 2014 Artykuły, Kultura

Antoni Gaudí i Cornet znany jest niemal na całym świecie jako jeden z najwybitniejszych architektów w historii. Jego prace – unikatowa synteza katalońskiego neogotyku (odwołującego się do okresu niepodległości oraz dobrobytu Katalonii poprzez odzwierciedlanie idei narodowych), secesji oraz wątków mauretańskich, w stylu określanym mianem architektury biomorficznej1 (m.in. z zastosowaniem charakterystycznego elementu ceramicznego, zwanego Trencadis), takie jak Casa Vicens, Casa Calvet, Casa Batlló, Casa Milà (la Pedrera), Torre Bellesguard, Pavellons Güell, Palau Güell, Park Güell czy przede wszystkim Temple Expiatori de la Sagrada Família – zdobią dziś place i ulice stolicy Katalonii, nazywanej niekiedy właśnie „Miastem Gaudiego”. O ile jednak Gaudí dał się poznać jako „najbardziej kataloński z Katalończyków”, zagorzały kataloński patriota (nacjonalista)2, posługujący się całe życie – nawet w obecności hiszpańskich oficjeli3 – jedynie językiem katalońskim (català)4, czytujący jedynie katalońskojęzyczne dzienniki, jak „La Veu de Catalunya” („Głos Katalonii”)5; umieszczający na projektowanych przez siebie budynkach liczne odwołania do symboliki i heraldyki katalońskiej (jak czerwono-żółte pasy Senyery, głowa węża czy wizerunek smoka, stanowiący hołd oddany św. Jerzemu – patronowi Katalonii)6; żarliwy katolik (w 2000 r. wszczęty został nawet proces beatyfikacyjny), o tyle jego poglądy filozoficzne lub ekonomiczne są nieco mniej znane i dla wielu stanowią pewną tajemnicę. Zasługują one na uwagę tym bardziej, że można się w nich doszukać elementów myślenia, które kilkadziesiąt lat po śmierci genialnego architekta zostały sprecyzowane przez Ayn Rand, przyjmując nazwę filozofii obiektywizmu. Postaram się w kilku punktach wskazać, że Gaudiego można określić mianem jednego z protorandystów vel protoobiektywistów w szeroko pojętym świecie sztuki, gremium artystycznym przełomu XIX i XX w.

Sagrada_Familia

Sagrada Família, właśc. hiszp. Templo Expiatorio de la Sagrada Familia, katal. Temple Expiatori de la Sagrada Família, (pol.) Świątynia Pokutna Świętej Rodziny – secesyjny kościół w Barcelonie w Katalonii o statusie bazyliki mniejszej, uważany za główne osiągnięcie projektanta Antoniego Gaudíego (za wikipedią).

Pierwszą zbieżność w poglądach Rand i Gaudiego napotykamy, śledząc przekonania odnośnie do sztuki, jakie wyrażał ten drugi. Otóż zdaniem architekta z Reus sztuka tworzona jest przez ludzi i dla ludzi, zatem musi być racjonalna7. Zdanie to mógłby bez wahania wypowiedzieć niejeden obiektywista i podpisać się pod nim z pełną świadomością.

Po drugie, Gaudí był żarliwym krytykiem „myślicieli nordyckich”, w tym także filozofii Immanuela Kanta8, co jako żywo przypomina wyrażaną niemal na każdym kroku przez A. Rand idiosynkrazję względem niemieckiego filozofa, którego uważała za największego szkodnika w historii, w przeciwieństwie chociażby do Stagiryty.

Po trzecie, Gaudí reprezentował podejście indywidualne resp. indywidualistyczne, propagował rozwój indywidualny jednostki9; jego filozofia bliska jest indywidualizmowi, którego orędownikiem była m.in. Rand.

Po czwarte, mimo że w młodości w pewnym stopniu interesował go ruch socjalistyczny, równie niepochlebnie co Rand i jej zwolennicy wyrażał się Gaudí o związkach zawodowych i spółdzielniach, jak również o ich liderach10.

Po piąte, podobnie jak obiektywiści i Rand, również i Gaudí gardził zwieńczeniem etyki altruistyczno-kolektywistycznej: komunizmem, ponieważ stanowił on dla niego „ideologię wstecznictwa”, przenikającą tylko środowiska dekadenckie. Nieudaną redystrybucję kapitału przez bolszewików tłumaczył następująco: „jako że «społeczne» znaczy «niczyje», to nikt nie był za niego [kapitał] odpowiedzialny i w efekcie został on zmarnowany”11.

Jedynym wyraźnym obszarem konfliktu między filozofią obiektywizmu a poglądami architekta jest kwestia wiary i religii. Jak zaznaczyliśmy na wstępie, Gaudí był osobą wierzącą, a w ostatnim etapie swojego życia niemal ascetą, który całkowicie poświęcił się budowie swego opus magnum, czyli Świątyni Pokutnej dla Świętej Rodziny12. W wielu jego dziełach nie brakuje symboliki religijnej (głównie wieżyczek zwieńczonych krzyżem)13. Sprawia to, iż mogłoby mu być bardzo „nie po drodze” z takimi ateistami czy agnostykami, jak Rand, Leonard Peikoff czy Yaron Brook, dla których wiara jest nie do pogodzenia z racjonalnym myśleniem i podstawami filozofii obiektywizmu. Dla Rand niemożność rozumowego udowodnienia istnienia Boga była ostatecznym argumentem za odrzuceniem wiary i religii jako swoistego mistycyzmu.

Podsumowując, możemy stwierdzić, że w zdominowanym przez zwolenników socjalizmu, komunizmu czy etatyzmu środowisku artystycznym Antoni Gaudí stanowił chlubny wyjątek twórcy reprezentującego idee indywidualistyczne. Pomijając jego zaangażowanie w sprawy narodowe czy też patriotyczne, jak również kontekst religijny, które nie są do końca kompatybilne z randyzmem14, można zaryzykować stwierdzenie, że kapłan piękna z Barcelony reprezentował w pewnej mierze to, co w niedalekiej przyszłości za Oceanem z sukcesami propagowała Ayn Rand. Czy to czyni z Gaudiego protoobiektywistę vel protorandystę? Mutatis mutandis nie byłoby błędem odpowiedzenie na to pytanie twierdząco.

Autor: Przemek Hankus

Korekta: Angrboda

Źródło: libertarianin.org

Źródło zdjęcia: http://en.wikipedia.org/wiki/Sagrada_Fam%C3%ADlia

Przypisy:

1 W swojej twórczości (która przypada na okres Renaixença) Gaudí odwoływał się do form organicznych i naturalnych (jak motywy roślinne), stosując nieregularne rzuty, ignorując niemające miejsca w naturze linie proste. Jego słynne zdanie „Oryginalność oznacza powrót do źródeł” najlepiej oddaje jego styl i wizję architektury. A. Idzik, Prace Antonia Gaudiego manifestem katalonizmu?, „Sprawy Narodowościowe” 2010, z. 37, s. 166-168.

2 Stąd nie powinno dziwić, że przez rodaków nazywany jest bohaterem narodowym Katalonii, będąc jednocześnie symbolem i chlubą Barcelony. Co więcej, mecenasem Antoniego i zleceniodawcą kilku jego prac był inny wielki kataloński patriota, Eusebi Güell. 29 kwietnia 1879 r. wstąpił do Associació Catalanista de Excursiones Cientificas – popularnej wśród katalońskich nacjonalistów organizacji, propagującej dziedzictwo Katalonii. Ibidem, s. 170 i 173; a także P. Słowiński, Antoni Gaudí. Kapłan piękna z Barcelony, Chorzów 2014, s. 19-21, a także 35 i 243.

3 Nie odezwał się po hiszpańsku nawet przy okazji wizyty króla Alfonsa, wizytującego plac budowy Sagrada Família. W 1924 r. odmowa posługiwania się hiszpańskim w rozmowie z funkcjonariuszami Guardia Civil zakończyła się dla 72-letniego wówczas Gaudiego więzieniem. A. Idzik, op. cit., s. 174.

4 Na tle językowym wybuchł nawet konflikt między Gaudim a panią Batlló, żoną jednego ze zleceniodawców, Josepa Batlló. Ponadto każdorazowo na placu budowy, na którym pojawiał się architekt z Reus, jego polecenia musiały być tłumaczone z katalońskiego na hiszpański, jako że spora grupa robotników nie znała języka, jakim posługiwał się mistrz Antoni. P. Słowiński, op. cit., s. 190.

5 Ibidem, s. 26.

6 Prace Gaudiego uznawane są za „manifest katalonizmu” (catalonisme), aczkolwiek zaangażowanie architekta w ten ruch miało raczej charakter emocjonalny i symboliczny, aniżeli stricte polityczny. Gaudí nie chciał czynnie angażować się w politykę. Konsekwentnie odmawiał kandydowania. Por. A. Idzik, op. cit., s. 163-164; P. Słowiński, op. cit., s. 126, a także 129-130.

<span”>Swoimi pracami Gaudí starał się uświetnić każdą ważną dla Katalonii rocznicę wydarzeń historycznych. T. Miłkowski, P. Machcewicz, Historia Hiszpanii, Wrocław 1998, s. 346.

7 Wszystkie dzieła Gaudiego są dokładnie, skrupulatnie zaplanowane od początku do końca, w niektórych przypadkach łącznie z wystrojem wnętrz i meblami. Gaudí gardził np. kubizmem jako „zdehumanizowaną sztuką”. Nie pochwalał także abstrakcjonizmu jako „pozbawionego plastyczności”. P. Słowiński, op. cit., s. 98.

8 „Podstawowe twierdzenia Kartezjusza tracą klarowność w miarę przesuwania się na północ. Sylogizm «Myślę, więc jestem» jest najbardziej nielogicznym twierdzeniem, jakie można było wymyślić; bardziej logiczne byłoby stwierdzenie «Myślę, więc nie wiem». Śródziemnomorscy filozofowie nie wychodzą poza JA, ponieważ już samo ono implikuje istnienie. Podobne niejasności najbardziej widoczne są u Kanta, takimi samymi niejasnościami przesiąknięci byli nihiliści i bolszewicy”. Ibidem, s. 99.

9 „Każde rozwiązanie, które nie uwzględnia indywidualnego rozwoju na wszystkich poziomach, to po prostu czcza gadanina. Nie wierzę w masy ani w działania na rzecz mas. Wierzę w indywidualne działanie”. Ibidem, s. 131.

10 „Związki i spółdzielnie, z wyjątkiem handlowych, posiadających zmonopolizowany rynek, skazane są na niepowodzenie, ponieważ nie ma żadnego człowieka, który byłby osobiście za nie odpowiedzialny; natomiast sporo ludzi jednocześnie chciałoby o wszystkim decydować lub też – gdy posiadają jednego zarządcę, a sprawy idą źle, to winę za wszystkie niepowodzenia zwalają na niego. Innymi słowy to tak, jak w bajce o ludzkim ciele, w której wszystkie organy strajkują przeciwko głowie, bo uważają, że jest ona jedyną częścią ciała, która nic nie robi i, co gorsza, zrzuca całą robotę na inne części ciała”.

Krytyki Gaudiego nie uniknęli również agitatorzy, których wielu obecnych było w środowiskach związkowych, spółdzielczych czy robotniczych Barcelony: „Ci, którzy wywołują poruszenie wśród mas robotniczych, nakłaniają je do kolejnych strajków. Twierdzą oni, że głód prowadzi do determinacji, a potem do rewolucji. To błędne założenie. Głód prowadzi do nędzy, a ona do śmierci. Determinacja rodzi się, gdy na drodze długofalowych życiowych planów pojawiają się przeszkody nie do pokonania”. Ibidem, s. 109 i 130-131.

11 Ibidem, s. 223-224.

12 Dnia 7 czerwca 1926 r., wychodząc z budowy Sagrada Família, Gaudí wpadł na skrzyżowaniu ulic Bailén i Gran Via pod tramwaj elektryczny, a jako że wyglądał jak żebrak, nikt z przechodniów nie rozpoznał w nim wielkiego budowniczego Barcelony. W kilka dni później zmarł w szpitalu dla ubogich Santa Cruz, do którego został przewieziony.

13 Wielość interpretacji dotyczących symboliki religijnej w pracach Gaudiego stała się gruntem dla literatów tworzących na tej podstawie powieści, w których postać architekta z Reus i jego twórczość owiane są nimbem niemalże legendy, np. Tajemnica Gaudiego autorstwa Estebana Martin i Andreu Carranza.

14 W pewnych przypadkach etniczność – a co za tym idzie również i secesja na podstawie kryterium etnicznego – jest przez Rand rozumiana jako forma trybalizmu, panująca jedynie w „wiekach ciemnych”. Jej zdaniem koncept ten należy odesłać na „śmietnik historii”. A. Rand, Globalna bałkanizacja, [w:] Eadem, Powrót człowieka pierwotnego, Poznań 2003, s. 264 i nast.

comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress