A A + -

Co legitymizuje rząd?

20 października 2016 Felieton, Publicystyka

Autor: Christopher Cantwell
Źródło: christophercantwell.com
Tłumaczenie: Zbigniew Malec
Korekta: Damian Karaszewski

Jak donosi USA Today, upolitycznieni analitycy sprzeczają się bezustannie o to, czy rządy Ukrainy oraz Krymu można nazwać rządami prawowitymi. Prezydent Rosji Władimir Putin częściowo usprawiedliwia interwencję na Krymie twierdzeniem, że nowy rząd Ukrainy nie jest prawowity, wobec czego nie może Krymowi zabronić możliwości decydowania o ewentualnej secesji. Jarosław Pyliński, dyrektor Instytutu Kennana w Centrum Wilsona (kijowski ośrodek zajmujący się badaniami politycznymi), powiedział o rządzie Krymu: „Ten parlament jest tylko na niby, ponieważ nie został wybrany w wyborach powszechnych i został powołany pod okupacją rosyjską. Pod karabinami procedury demokratyczne po prostu nie działają”.

Nie są to jednak zbyt wartościowe opinie. Putin dąży do usprawiedliwienia działań już podjętych – natomiast instytut polityczny w Kijowie motywowany jest chęcią utrzymania Krymu pod rządami Ukrainy. Zachód zdaje się jednak popierać Pylińskiego, choć nie wynika to z żadnych obiektywnych przesłanek.

Konstytucja Ukrainy daje Krymowi prawo do posiadania pewnego poziomu autonomii, zapewniając na przykład możliwość stanowienia lokalnego prawa. Jednocześnie mieszkańcy Krymu posiadają swoich przedstawicieli w organach prawodawczych rządu centralnego Ukrainy, który to zastrzega sobie prawo do kształtowania polityki militarnej, zagranicznej oraz gospodarczej. Partia posiadająca większość w parlamencie centralnym wybiera prezydenta Ukrainy.

Pod pewnymi względami Krym można porównać do pojedynczego stanu USA – a wszyscy doskonale wiemy, co się wydarzyło ostatnim razem, gdy część stanów próbowała odłączyć się od USA [co ciekawe, w USA wojna 1861 roku jest nazywana wojną domową, natomiast poza USA, na przykład w Polsce, wojna ta nazywana jest wojną secesyjną – przyp. tłum.].

Moglibyśmy teraz przejść do omawiania szeregu ezoterycznych szczegółów z historii Rosji, Ukrainy oraz Krymu, jednakże nie jest moim celem pisanie na ten temat rozprawy naukowej. Zresztą i tak historia pełna jest działań sprzecznych z prawem, kłamstw zwycięzców i tak dalej, więc ilość różnych konkluzji do których moglibyśmy dojść w tym artykule jest właściwie nieograniczona. Zamiast tego zastanówmy się, co czyni rządy państwa nad danym terytorium prawowitymi.

Co czyni rząd prawowitym?

Na całym świecie znajdziemy zaledwie garstkę osób podważającą prawowitość rządów USA czy Rosji. Ja do tej garstki właśnie należę, jednakże zapomnijmy o mnie przez chwilę. Nieważne jak postrzegasz te państwa – sęk w tym, że istnieją już szmat czasu i zdołały sobie wyrobić legitymację w umysłach niemalże wszystkich ludzi żyjących w ich granicach. Są uznawane przez ONZ, mają swoje konstytucje, armie, władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Wszystko to zostało ugruntowane już dawno temu.

Jednakże w jaki sposób do tego doszło?

  • Czas jaki upłynął od założenia rządu nie może być miernikiem jego prawowitości, bowiem przy takim założeniu nowy rząd nigdy nie byłby prawowity.
  • Obecność armii nie może przesądzać o prawowitości, ponieważ to właśnie prawowitość rządu odróżnia chroniącą go armię od grupy terrorystów.
  • Posiadanie konstytucji nie może stanowić o prawowitości, w przeciwnym razie zaraz opublikowałbym na tej stronie własną konstytucję i w ten sposób założył niezależną republikę.
  • Posiadanie władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej nie może przesądzać o prawowitości, w przeciwnym razie ogłosiłbym siebie prezydentem a moich bliskich obdarował stanowiskami.
  • Głos większości nie może stanowić o prawowitości, w przeciwnym wypadku zwołałbym referendum w moim domu w celu wydalenia USA z mojej ojczyzny (domu).
  • Opinia dobrze opłacanych prawników również nie może być podstawą do uznania władzy za prawowitą, ponieważ zarówno Rosja jak i USA posiadają zastępy własnych prawników dochodzących nieraz do skrajnie różnych wniosków, mimo posiadania tych samych informacji
  • ONZ nie może stanowić o prawowitości, ponieważ ONZ została stworzona przez instytucje, które zyskały miano prawowitych bez jej udziału.

Skoro „pod karabinami procedury demokratyczne po prostu nie działają”, jak wobec tego można uznać za prawnie uzasadnione rządy takich państw jak Irak, Afganistan, Izrael, Niemcy, Japonia?

Zapytajmy Mao Tse-tunga, co czyni rządy prawowitymi.

„Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu”.

Oto wręcz trywialna prawda. Rządy państw wcale nie są rządami „prawowitymi”. Rząd istnieje jedynie dzięki możliwości podporządkowania sobie ludności za pomocą prymitywnej przemocy oraz jest zdecydowany zabić każdego, kto mógłby jej tę możliwość odebrać. Jedynym powodem, dla którego nie jestem w stanie napisać własnej konstytucji, przeprowadzić własnych wyborów, mianować siebie na prezydenta, sformować własnej armii, zyskać uznania ONZ, zatrudnić własnych dobrze opłacanych prawników et cetera, jest to, że nie posiadam wystarczająco silnej siły zbrojnej. Jeżelibym spróbował podjąć w tym kierunku jakieś kroki, niewątpliwie zostałbym natychmiast bezlitośnie rozstrzelany przez ludzi wymachujących flagami. Jeżeli jednak miałbym do dyspozycji odpowiednio liczną armię, to artykuł ten byłby napisany na papierze sygnowanym „Tako rzecze imperator Akapistanu”.

W sposób prawnie usankcjonowany czy też nie – to Rosja rządzi obecnie Krymem, ponieważ to Rosja dysponuje dostateczną siłą zbrojną aby podporządkować sobie mieszkańców Krymu oraz żeby usunąć z drogi wszystkich tych, którzy sprzeciwiliby się jej woli. Jeżeli mieszkańcy Krymu podjęliby zbrojny opór i zabijaliby Rosjan aż do ich wycofania się z tego terenu, to nowymi władcami Krymu zostaliby ci rebelianci.

Własną suwerenność możesz ustanowić jedynie poprzez zbrojny opór przeciw zakusom innych na Twoją wolność oraz własność. Innej drogi po prostu nie ma.

comments powered by Disqus

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress